- This topic is empty.
-
AutorWpisy
-
23 grudnia 2022 dnia 16:13 #4780
admin
KeymasterPrzypominam co nakazał sędzia – mam handlować, kupować na mieście, by wspierać lokalne firmy, robię to, żeby tylko potem się to nie obróciło przeciwko mnie, bo powiedzą, że żyje w luksusie a nie mam firmy czy inne bzdety wymyślą
Tu nikomu nie można ufać, nawet własnym wspomnieniom
politycy, pracownicy, księża
Oglądałem Wołyn – ksiądz ewidentnie na początku filmu źle traktował Ukraińców, kłamał
Polacy podporządkowywali sobie Ukraińców tylko z powodu przynależności narodowej. Nie byli kapitalistami. Nie było hierarchii kto więcej umie, kto ciężej pracuje, tylko polityka, kto kogo zna, kto pije z sołtysem i z wikarym. Niestety dzisiaj jest podobnie
Podobnie w stosunku do mnie ksiądz uważał, że jestem jak kąkol, a Piotruś często powtarzał, że należy wyrwać chwasty, nie tylko w moim kontekście. Po prostu część z tych osób była tak nieszczęśliwa, że ich żal obracał się przeciwko otoczeniu, udzielał się. A najlepiej dowalić komuś komu się w życiu udaje. Katolickie ślipie zazdrościło. Słychać wycie? Znakomicie!
Przykro mi, że Wam nie wychodzi, ale to, że jesteście katolikami nie czyni Was lepszymi. Na tym świecie liczy się efekt, a nie ładnie zjedzenie bezy czy lizanie pupci przeorowi czy innemu plebanowi
Czas dorosnąć i pogodzić się, że żyjemy w świecie Żydowskiego procenta składanego i przestać psioczyć na tych, którym się udaje w ramach tego procenta składanego funkcjonować i to lepiej niż Wy. Wolicie się obrażać na procent składany i kredyty, Wasza wola, ale nie psioczcie na tych, którzy wzięli kredyty i zarabiają lepiej od Was. Jak dojdziecie do władzy światowej i zatrzymacie świat procenta składanego, to będziemy żyli w takim świecie, do tego czasu proszę nie zawracać na gitary, bo my musimy zarabiać piniondze 😀
Jedni rozumieją jak działa procent składany i Żydowski system przepływu dóbr, inni nie. Ci którzy rozumieją, radzą sobie lepiej od tych, którzy nie rozumieją. A Ci którzy mocniej się modlą do Jezuska, mniej rozumieją system Żydowski, bo ksiądz zmanipulował. Radzę odstawić kościół i zająć się nauką zarabiania
I oczywiście nie zapominajmy o faszystowskich sędziach postkomunistach, ich należy unikać. Oni starali się mnie podporządkować. Przypominam,że piszę o tym, gdyż sędzia stwierdził kłamliwie, że towar nie ma odpowiedniego certyfikatu. Okazało się, że ma. Urzędnicy nie chcieli podać jaki to certyfikat, gdyż urzędasy chcieli okraść mnie z pracy, bo to złodzieje nieuki, komuniści
Jak działali urzędnicy wraz z radomskim sędzią – urzędnicy nie chcieli mi powiedzieć jakiego certyfikatu oczekują. Wykorzystywali to, że jestem chory psychicznie, znęcali się nade mną. Ustalili sobie jakieś tam prawa, wymagali jakiś certyfikatów, ale nie powiedzieli mi jakie to są certyfikaty. I twierdzili, że mój towar nie spełnia norm. Ja chciałem się powiesić, a oni mimo to czerpali radość z tego, że nie wiem jakie to są certyfikaty i że mogą mi zarekwirować towar za kilkanaście tysięcy złotych. Dobrzy kurierzy powiedzieli, że odeślą towar do producenta a po cichu dowieźli go do mnie. Potem chcieli go odebrać, ale sprzedałem go. UKE znów chciało bym odkupił towar od klientów i odesłał do producenta. Niestety odmówiłem. Na szczęście ktoś mi za darmo powiedział jakie normy ma spełniać, zapytałem producenta, podesłał certyfikat
Ale o co chodzi. Niedouczony sędzia tłumaczył się, że chciał mi przytrzeć nosa, bo ja nie chciałem powiedzieć pracodawcy jak wykonać i jak wykonuje swoją pracę w celu osiągnięcia wysokich pozycji w Google, a tym samym wysokiej sprzedaży. Powiedziałem, że to moja wiedza, sam do niej doszedłem i nie muszę jej nikomu dawać. A oni, że oni nie muszą dawać mi wiedzy o prawach jakie tworzą. Odpowiedziałem, że skoro tak to nie zamieram płacić podatków na tworzenie praw, które tworzą dla siebie i tylko on je znają. Problem w tym, że bandyci prawnicy oczekują, żeby im płacić za wiedzę, ale informatyk ma im dawać za darmo, bo tak sobie przy wódce postanowili. A żeby wyegzekwować swoje prawa do własności intelektualnej, musisz mieć znajomości, bo Cię posadzą pod byle pretekstem jak za komuny, zabiorą towar, zniszczą firmę. Prawnik 100 zł za poradę, programista 20 zł za godzinę pracy, to nic, że Twoja praca jest warta więcej niż praca prawnika, bo tworzysz podobnie jak poseł, masz zarabiać tyle ile oni powiedzą. A kartel nie da więcej niż 20 zł czy 30 zł na godzinę. A jak zaczniesz handlować, to cyk, złamałeś prawo i oddawaj co zarobiłeś, bo mafia prawnicza tak nakazała
Prawnicy to chyba najgorsza grupa społeczna. W liceum niszczyli mnie psychicznie, poszedłem do innych kolegów, Ci wplątali mnie w nielegalne interesy, miałem problemy. Katolicy połamali mi nogi w kolanie, im nic prawnicze prostytutki zakłamane nie zrobiły, tylko mnie skierowały do psychiatryka, bo nie wolno mówić, że Wojtek Katar, pupilek księdza Sraska zepchnął mnie z premedytacją. Najpierw się bandyta przyznał, potem ksiądz Mirosław Srasek zaprzeczał, że to słyszał, urabiał całą klasę, że się przesłyszeli i Wojtuś jest niewinny. To jest prawdziwa mafia, a nie chłoposzki pod blokiem. Mafia faszystowska. Dlatego część ludzi się poznała na tym co się dzieje i protestuje przeciwko pomnikom dla Kaczyńskiego, bo wiedzą czym jest Kościół katolicki
Ksiądz bandyta wziął pieniądze za edukację, potem bandyta radomski pracodawca nie chciał zapłacić godziwie za pracę. Robił z człowieka niewolnika ekonomicznego. Płacili bandyci nieadekwatnie do umiejętności i wiedzy oraz możliwych do wygenerowania zarobków. Swoją drogą Witold Lewandowski w ogłoszeniach o pracę piszę, że płaci adekwatnie do umiejętności. Jest to nie prawda. Nie dawno przelałem 2200 zł na cele charytatywne, gdyż tyle się płaci na tacę, a Witold Lewandowski tyle płacił słuchajcie, słuchajcie programiście po najlepszej uczelni technicznej w kraju. To zły pracodawca. Skoro umiem zarobić na handlu 10.000 zł i więcej do nawet 20.000 zł, to znaczy że mam odpowiednie kwalifikacje. Klienci chcą kupować ode mnie, nie od Witolda Lewandowskiego. Radomski sędzia kłamał, że zarobiłem handlując nielegalnym towarem. Towar mam taki jak inni, tylko POLACY CHCĄ kupować ode mnie, nie od firm pokropionych kropidłem. I to tak ślipie kole
Czyli nauczyciele wzięli pieniądze za edukacje, prawnicy zmieniają prawo tak, by tylko oni go znali, nie chcą powiedzieć jakiego przepisu nie spełnia niby mój towar, a jak złamiesz prawo to Tobie zabiorą zarobione pieniądze, a kolesiowi od flaszki nie. A gestapo policyjne wypełnia te zakłamane wyroki. Jeśli zabiorą mi towar, to wiedźcie, że żyjemy w świecie sterowanym przez nazistowskich sędziów, którym księżulo nakazuje kogo mają skazać, a kogo nie. Mi nakazali milczenie, ale ja trzymam z Polakami nie ze skurwiałą władzą. Jednak, jeśli Ty się nauczysz, jak pozycjonować strony i jak pozyskiwać klientów na amerykańskiej wyszukiwarce Google albo na Allegro, to skurwiele chcą uwspólnić Twoją wiedzę, by była ich, albo zapłacić Ci tyle samo, co komuś kto nie umie osiągnąć takiego efektu co Ty
Jak wyglądały manipulacje układu radomskiego w związku z pozycjonowaniem? Jak się nade mną znęcali przez wiele lat? Zgłosiłem się do złodziei z układu radomskiego, że umiem się dobrze pozycjonować, to chcieli płacić tyle samo co nieukom. Potem Marek Wal ze Wsoli (cham i kłamca) przekonywał przed sądem, że jestem słabym specjalistą, bo nie chcę wziąć na siebie ryzyka pozycjonowania i do tego nie chcę jaśnie Panu powiedzieć jak pozycjonuje czyli jak wykonuje swoją pracę (skoro jest taki ekspert, to niech powie jak mam mu wykonać pracę). A jak to jest z ryzykiem i pozycjonowanie. Mówił, ze skoro jestem specjalistą to powinienem umówić się na efekt. Prawnicy też nie umawiają się na efekt. Czyli kłamca ze Wsoli kłamał niszcząc mi życie. Ale wróćmy do kłamstw radomskiej mafii pracodawców. Prawda o marketingu internetowym jest taka, że jako podstawowe robi się pozycjonowanie linkami z katalogów. Do tego dochodzą kolejne sprawy jak podobne linki, wszystko to jest na poziomie podstawowym. Czyli za pakiety linków bierze się powiedzmy 500 zł za pakiet. Tak sensownie jest wykupić 3-5 pakietów czasem pakiet pod daną branżę. To są pakiety. Sprawa pakietów jest o tyle skomplikowana, że od samego wykonania pakietu czyli od jakości wdrożenia pakietu też zależy pozycja, ale to zupełnie inna bajka. Generalnie jest kilka etapów wykonania pracy pozycjonera – optymalizacja tekstu, optymalizacja kodu, ODPOWIEDNIE linkowanie. To są główne czynniki sukcesu. To jak z gotowaniem. Jeden wrzuci masło, szczyptę soli, schabowego i kasuje za obiad 20 zł, a drugi doda ODPOWIEDNIE masło, szczyptę soli czyli pół garści i oczywiście schabowego z dobrej farmy i kasuje 40 zł. Niby to samo, prawda? No widać nie. Zyski są diametralnie różne w zależności od kunsztu kucharza czy w tym wypadku pozycjonera. Z jednej strony uważam, że zarobki np lekarza czy badacza, który trafił na szczepionkę na covid powinny być znaczne i to znacznie większe niż zarobki piłkarza, z drugiej strony nie każdy będzie super piłkarzem i tych dobrych należy nagradzać. Podobnie jest z dobrym marketingowcem, jeśli przynosi dobrą kasę, to powinien zarabiać. Mi dawali 3000-5000 zł bez wiedzy co zrobić, by zarabiać więcej. I teraz kłamcy oszuści wyłudzający chcą się dogadać na efekt :D. A jak się nie dogadasz na efekt, czyli nie weźmiesz na siebie ryzyka pracodawcy, to bandyta Ci pracy nie da. A prezydentowi Radomia powie, że nie przyjąłeś oferty pracy (przez co prezydent nie da Ci dofinansowania, bo przecież praca jest Ha Ha Ha, ale kłamcy manipulanci). Tylko zapomina powiedzieć, że to była umowa o niewolnictwo. Dlaczego? Przypominam. Otóż pewnego dnia, pewna firma IT nakłamała (inna sprawa, ze tu wiele firm kłamie) klientowi i powiedziała, ze po wykupieniu pakietów, nastąpi EFEKT! Efekt nie nastąpił. Klient pozwał firmę i sąd stwierdził, że umawiali się na efekt, firma wzięła kasę, więc ma nastąpić efekt, albo właściciel firmy popełnił oszustwo i tym samym musi iść do więzienia. Firma wydała 100.000 zł by nastąpił efekt i ogłosiła bankructwo, bo za pakiety wzięła jakieś 2000 zł. Czemu tak się stało? Otóż jak pisałem jest poziom podstawowy pozycjonowania. To są linki z katalogów, to są koszty rzędu 5-10 zł do 20 zł czasem 30 zł za link. To jest zabawa. Marek Wal ze Wsoli twierdził, że dzięki temu pakietowi czy kilku pakietom wypozycjonował się na wysokie pozycje na Polskę. OK. Możliwe, ja nie wnikam, ja się tym nie interesuje czy mu się udało czy nie. Załóżmy, że tak. Nie znaczy to, że dzisiaj się to uda, nie znaczy, że w każdej branży tak jest i nie znaczy, że ja mam brać na siebie za to ryzyko, bo jak pisałem, można popłynąć na 100.000 zł. Ale jak to? Jak to? Ano po zakończeniu katalogowania (my to nazywamy u siebie pozycjonowanie podstawowe, czasem wystarczy, ale coraz rzadziej nie) należy zrobić link building, który jest bardziej zaawansowany i to jest to na czym TAK NA PRAWDĘ zarabia agencja. (katalogowanie to działka w której specjalizują się małe firmy zatrudniające osoby niepełnosprawne bez studiów by ograniczyć koszty, Marek Wal ze Wsoli chciał mnie wmanewrować w taką firmę, jak komuniści wsadzali naukowców z politechnik do szkół na wsi by uczyli dzieci wiejskie zamiast studentów, bo brakowało nauczycieli :D). Link building to pozyskiwanie na prawdę jakościowych linków. Radomscy pseudospece robią relinkowanie, które polega na podglądaniu co robi konkurencja (jak robi link building) i linkowanie z tych samych stron co konkurencja. Czy gdybyś był nauczycielem bardziej ceniłbyś ucznia, który sam napisał wypracowanie, czy tego który spisał? To samo robi Google. Wykrywa, że cwaniaczki niedouczki naśladują kogoś i przyznaje niższe noty niż komuś kto robi samodzielnie link building. Czyli relinkowanie to technika średniozaawansowana. Link building to technika zaawansowa. Czyli mamy 3 stopnie – katalogowanie podstawowy poziom trudności, relinkowanie jako srednio i link building jako zaawansowana technika. Ile kosztuje ten link building? No własnie może kosztować i 100 koła papira :D. Moja konkurencja z Warszawy na frazę „strony internetowe Radom” z tego co pamiętam potrafiła dać 10.000 zł za link :D. To jest świat jak projektanci mody. To nie jest odzież z marketu (katalogowanie) to nawet nie szycie na miarę (relinkowanie) to poziom dużych domów mody (może jeszcze nie Gucci, bo to jest pozycjonowanie na Świat, ale taki Bytom czy Vistula spokojnie). 10.000 zł za link. Pozycjonowanie na Polskę. Artykuł z linkiem. Wyobrażasz to sobie? Czujesz różnicę między 10 zł za link a 10.000 zł za link? To jest prawdziwa informatyka, to są prawdziwe liczby i sztuka operowania nimi w celu podbijania sprzedaży. Nie każdy to rozumie, nie każdy to docenia, nie każdy wie, czemu po co jak. My uczymy się tego świata i niestety błędy w nim sporo kosztują. Ale dobrze wykonana praca daje satysfakcję oraz dobre zyski. Drobna rzecz jak dobrej jakości link wartości 10.000 zł może zrobić robotę. Ale jeśli nie zrobi, to jesteś w plecy 10.000 zł (nie zawsze to się zwróci). My ryzykujemy, wykupujemy reklamy na razie się udaje. Potrafię zapłacić 6.000 zł za poprzedni miesiąc Allegro. Tak to wygląda. Sama prowizja tylko za dostęp do platformy sprzedażowej :D. A pracodawca dziwi się, że za 5000 zł nie może znaleźć dobrych pracowników. Dzisiaj piszą do mnie firmy z ofertami 23.000 zł miesięcznie. To jest stawka dla programisty Magento z 5 letnim stażem. Ja nie mam 5 lat stażu, dlatego to oferta nie dla mnie, ale tyle się zarabia, jeśli się ma 5 lat doświadczenia. A oni szukają za 5000 zł kogoś kto umie tyle co ktoś za 25.000. Śmieszne. Te firmy niedługo padną, nie ma sensu stawiać na pracodawców, którzy mentalnie utknęli w PRL
Oni na to, że ja stosuje prawa podobnie do nich. Z tym, że ja nie ponoszę za to winy, tylko korporacja, która tworzy prawo, nie rozumiem, czemu sędzia chciał mnie karać za to, że nie wydałem klientowi jedzenia bo nie podał mi PINu, gdy dostarczyłem mu jedzenie Uberem. Zgodnie z regulaminem, skoro klient nie podał mi PINu, to ja nie dostanę kasy od Uber za dostawę, bo Uber stwierdzi, że nie dostarczyłem jedzenia, tylko je ukradłem, mało tego klient mógł zgłosić, że nie dostał jedzenia, to jeszcze bym oddawał za jedzenie. Ale za ten regulamin odpowiada Uber a nie ja i to sprawa do UOKiK i stroną jest Uber, a nie ja. A tutaj cwani urzędnicy chcieli sobie stworzyć zasady jak korporacja. Tylko chcieli nas zmusić do wspierania opresyjnych praw wykorzystując autorytet Państwa i jego aparat przemocy. Śmieszne. Korporację mogę wspierać finansowo albo nie. Czyli jeśli nie odpowiada mi regulamin Uber, to nie kupuje, jeśli mi odpowiada, to kupuje. Nie mogę tego zrobić w przypadku Państwa. Jeśli mi nie odpowiada prawo, mogę wyjechać, ale muszę to prawo znać. Jeśli nie mam możliwości poznania normy jaką ma spełniać towar, to jak ja mam funkcjonować w opresyjnym Państwie. Oczywiście, jeśli jest opłata za poznanie normy to jest OK, podobnie jak jest opłata za wypozycjonowanie itp, ale urzędnik nie powinien ukrywać normy jakiej wymaga
Pracodawca nie chciał powiedzieć ile zarabiają moi koledzy z Radomia (np w Radwagu). Nie wiem od czego zależy awans, od czego zależy podwyżka i premia. Nie jestem w stanie żyć w kłamstwie, gdyż uważam, że nie mam równych szans w staraniu się o podwyżkę, o awans, o dostęp do wiedzy i rozwoju (nie chodzi mi o tajną wiedzę Radwaga, ale o wiedzę, z zakresu technologii w jakich firma pracowała, by awansować – owszem chłopaki chcieli mi przygotować mikrokontroler na płytce uruchomieniowej, bym uczył się programować procesor DSP, ale sam pracodawca miał to gdzieś, musielibyśmy ukraść tą płytkę uruchomieniową – wynieść ją z zakładu bym mógł się uczyć dalej). Dlatego tylko otworzenie własnej działalności gospodarczej (staram się nadal o dotację) pozwoli mi czuć się w miarę bezpiecznie, gdyż pracodawca nie sprawia, bym czuł się bezpiecznie. Poczekajcie aż te chamy dadzą mi dotację i starajcie się też o dotacje, bo ta banda złodziei nie da Wam się dorobić przenigdy. Handlujcie z Chinami, sprowadzajcie towar z Aliexpress i Alibaba i sprzedawajcie na Allegro. Nie rezygnujcie jednocześnie z pracy w ogóle, ale dzięki zyskom z handlu będziecie mogli częściej zmieniać pracę i negocjować coraz lepsze warunki. Jak widzicie piszę tu, bo się boje tych szubrawców. To są manipulacje na rynku, mafie, kłamcy, kradzieże tożsamości przez zorganizowane grupy przestępcze i Twoją jedyną winą jest to, że jesteś mądrzejszy od nich i oni chcą Ci zabrać to co osiągnąłeś, bo się im nie podporządkowałeś, nie zrobiłeś za nich roboty za 20-30 zł na godzinę. Póki to piszę znaczy, że nie siedzę. Czyli Ty też możesz ściągać towar z Chin i sprzedawać. Lepiej to zrób, bo jak nie, to zaraz przyjdą Chińczycy i sami potworzą na terenie Unii swoje magazyny. Już tworzą. Z tego co wiem przemycają lub legalnie importują towar do Francji, Niemiec. Francja kiedyś nie kazała im płacić VATu. Wystarczyło, że paczki stemplowali na poniżej 220 euro. Ot taki myk, cwaniactwo. Na razie możecie tak sobie dorabiać, potem się pomyśli, bo kończą się możliwości zarobkowe. Coraz mniej patentów. Coraz więcej firm z zachodu ma tutaj swoje przedstawicielstwa, Chiny dopiero zaczynają zdobywać Europę, więc jeszcze można się załapać. Zapraszamy
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.