• This topic is empty.
  • Autor
    Wpisy
  • #4018
    admin
    Keymaster

    Ksiądz postanowił, że mam być ich Ursusem. Omegą. Wszystko wskazuje, że jestem Sigmą. Sigma jest szczupły. Zacząłem się odchudzać, bo przytyłem po wzięciu leków psychotropowych. Teraz po raz kolejny zarazili mnie koronawirusem. Gdy myślałem, że umieram, jadłem. Przytyłem w kwarantannie. A już mi dobrze szło odchudzanie, znów jestem plus 5 kg około. Może 3. Spokojnie zrzucę dietą do marca. Jednak uważam, że mnie zakazili celowo

    Kolejny argument za tym – gdy odchudziłem się na studiach, przyjechałem, niby popełniłem przestępstwo wobec pewnej kobiety, która lekko mówiąc mijała się z prawdą. Dali mi leki, po których przytyłem (no dobra, ta pizza też mi smakowała i pieniądze z renty nie były zbyt trudne, więc się rozpływały, ale największy wpływ na tycie miały leki)

    To tak jakbym popełnił przestępstwo na zawołanie… Znów coś się dzieje, co sprawia, że efekty mojej pracy się samoistnie cofają… I ksiądz ma rację, bo jestem omegą…

    Niby człowiek musi sobie radzić z przeciwnościami, nie gdy jest ich zbyt dużo i tworzone są one sztucznie przez mafię katolicką – faszystowską lub inną. Mafia nie działa tak, że wychodzi 5 dresów. Mafia niszczy po cichu. Lekko. Jak igła balonik. Nie musi to być strzał z pistoletu, ale precyzyjnie dobrany zestaw słów, wypowiedziany w odpowiednim tonie raz, bez świadków. Słowo może zabić. Humaniści i księża to specjaliści od zabijania słowem, od wmawiania innym pewnych rzeczy

    To agenci faszystowscy, działający na terenach, gdzie tworzą kościoły, społeczności. Eliminują wybrane jednostki, zazwyczaj mądrzejsze od siebie, by nie stanowiły zagrożenia dla ich faszystowskiej działalności, czyli podporządkowywania sobie ludzi (nie na darmo nazywają się pasterzami, wiernych traktują jak owce czyli zwierzęta, uważają, że są wyżej i troszczą się o „dobro” owieczek miernych biernych ale wiernych w sposób nielegalny, uśmiercając ich konkurencję, eliminując jednostki bardziej zdolne. Dlatego Chińczycy w PL udają głupszych niż są bo się boją mafii)

    Ja jestem Sigma, mimo, że byłem programowany na Omegę przez kościół. Odstawienie kościoła katolickiego sprawiło, że odżyłem. Spotykanie się z ludźmi na poziomie poprawiło moje parametry psychiczne. Wirus je trochę popsuł. Wchodzenie w relacje z ludźmi jest dla mnie męczące. Szczególnie dlatego, ze humaniści (katolicy) wchodzą z Tobą w relację, gdyż mają jakiś cel. Chcą Cię do czegoś zmusić. Nie kolegują się z Tobą bez powodu. Mają ukryte cele – sprawić, byś im coś załatwił, coś dla nich zrobił

    Udają przy tym pełną bezinteresowność. Z tym, ze do mózgu logicznego wstrzykują komunikat – my nic od Ciebie nie chcemy, a do mózgu emocjonalnego – zrób to czego od Ciebie wymagamy. Może to prowadzić do schizofrenii, gdyż człowiek często jest atakowany sprzecznymi bodźcami. Czy robią to specjalnie, czy to tylko efekt braku podporządkowania się woli księdza? Zostawiamy to badaczom

    Z czasów liceum pamiętam, że każde, albo większość wchodzenia z nimi w relacje to było coś na zasadzie bo ja coś chce od Ciebie. Jeśli tego nie otrzymywali, zachowywali się toksycznie, pokazywali, że są smutni, wzbudzali negatywne emocje, stosując szantaż emocjonalny. Gdy Ty robiłeś to samo, pojawiał się ksiądz i mówił, że jesteś niedobry, że tak nie wolno. Im wolno, Tobie nie wolno, ale przecież nikogo nie biją, nikt Cię nie zmusza. W ten sposób kształtowali mentalnych niewolników. Niby to wychowanie. Jakie wychowanie? Na kogo? Na niewolnika księdza?

    W innej sekcie radomskiej, kapłan wmawia kobietom, że seks to zło i by nie uprawiali seksu. Mężczyznom wmawia to samo. Sam jednak zapładnia te kobiety, a mężczyzn traktuje jak swoje zombi do zarabianie na te kobiety i jego dzieci. Przy konfrontacji, mówił do księdza katolickiego, że oni robią to samo

    Czyli jak z Sigmy zrobić omegę, a tym samym zmniejszyć szansę osobnika na znalezienie odpowiedniej kobiety? Wmówić innym, że ktoś jest omegą i robić wszystko w grupie by to udowodnić. Niszczyć wszelkie przejawy samodzielnego myślenia. Nie pomagać, niszczyć, doprowadzać do chorób wyniszczających organizm, doprowadzając do niepełnosprawności. Tak działa ta mafia katolicka

    Kiedyś było tak, że jak ktoś miał firmę, to miał wyższe szanse na znalezienie atrakcyjnej partnerki. Teraz też, dlatego mafia faszystowska działa i niszczy osoby, które radzą sobie dość dobrze. Dlatego byliśmy okradani, dlatego niszczono moją psychikę, bo się nie podporządkowałem woli księdza. Wszystko zrobi faszystowska mafia katolicka, by zmniejszyć szanse niewiernych. Ta wojna już się toczy. Nielegalna, zakłamana, pod płaszczykiem strachu księdza w sutannie. Tchórz ukrywa się pod maską praworządności, zakłada kieckę, a to zwykła kanalia

    Nakłanianie owieczek do zakupów toksycznych produktów jak akcje w 2007 roku, kredytów frankowych (kobiety, z którymi się umawiałem szantażowały mnie, że odejdą jak nie wezmę kredytu na mieszkanie, a najlepszy był oczywiście frankowy, pewnie jeszcze u jej koleżanki – Wy też uważacie, że one były podstawione? Wiem na pewno, że część kobiet uwodziła facetów, brali kredyt na samochód i ona znikała, a on zostawał z kredytem i furą za 100.000, na którą żadna normalna kobieta nie leci, bo normalne nie lecą na furę – ale one wmawiają, że musisz mieć dobrą furę, a potem ohajtają się z handlarzem furami, a Ty zostaniesz ze złomem)

    Za to ksiądz zawsze promuje takich Pisiewiczów. Ulizanych, ładnie wyglądających. Nie muszą być mądrzy, ważne, że robią co każe ksiądz. Ja uważam, że to faszyzm. Kapitalizm polega nie na ładnym wyglądaniu, tylko na rozwiązywaniu problemów. Katolicy uważają, że mądry ludzie powinni pracować na ładnych. Są tacy, którzy uważają, że ładni powinni pracować na mądrych, ale to nie księża

    Ja uważam, że jest wolny rynek i ludzie sami powinni się porozumiewać jak chcą wchodzić ze sobą w relacje. Ksiądz nie powinien sugerować innym jak mają wchodzić w relacje i z kim. Katolicy jednak kłamią, odbierają cześć innym, niszczą, a potem oferują pomoc w zamian za uznanie ich wyższości. To zbrodnia. Pokazują, że pomagają, a niszczą (najpierw niszczą, potem pomagają, by ludzie widzieli no jak to zły człowieku co Ty opowiadasz, ksiądz przecież taki dobry, tyle dla Ciebie zrobił. Nie widzą jednak tego co robił źle, jak niszczył psychikę, jak doprowadzał do szkód, czasem nieodwracalnych. Trzeba mieć sporą wiedzę o psychologii, by to zrozumieć, nie każdy da radę) jak ksiądz zabawiający się z małoletnią

  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Przejdź do paska narzędzi