- This topic is empty.
-
AutorWpisy
-
18 października 2022 dnia 13:26 #4627
admin
KeymasterWIelokrotnie stwierdzałem policjantowi, z którym grywam, że się z nim nie zgadzam w sprawach seksu. On mnie przekonuje, że podrywam kobiety tylko, żeby zaspokoić swoje pożądanie, prymitywne żądze. Niestety, najczęściej gdy spotykam się z niesprawiedliwością, szukam bratniej duszy, również, by się opieram wspólnie (budować grupę, struktury sprzeciwiające się złu). Ale nie… policja chce przed sądem udowodnić, ze w momencie, gdy zaczepiałem nowo poznane kobiety, chciałem je skłonić do seksu… Gdyby chciały, czemu nie, ale nie było to moim jedynym celem. Spotykam się z kobietami wyłącznie dla seksu, z innymi wyłącznie by porozmawiać, a z innymi (większością) by robić to i to.
Dla mnie granica jest dość cienka, nie widzę problemu by uprawiać seks ze znajomą, z koleżanką, z przyjaciółką, z nowo poznaną kobietą. Ale policja tak chce przedstawić sprawę, bym nie mógł nikogo poznawać :D. Bym nie opowiadał ludziom o agencjach towarzyskich pod przykrywką klubów. Być może maja też inne powody, ale nie mają prawa naruszać moich praw
Dawno przestałem za każdym razem tłumaczyć policjantom w rozmowach, to co i ta wiedzą. Wszelkie dalsze próby wmanewrowania mnie w winę zostaną potraktowane jako złamanie konstytucji Rzeczypospolitej i może zostać zastosowana obrona konieczna podobnie jak należy się bronić przed SSmanami, którzy prowadzili ludzi „pod prysznic”. Podobnie dzisiaj policja kłamie (nie wszyscy) i próbują udowodnić winę tam gdzie jej nie ma
Policja na zamówienie polityczne, prawdopodobnie prezydenta Radosława Witkowskiego próbuje mnie wmanewrować w winę dlatego, że nie płaciłem im łapówek
Zgłaszałem do prokuratury znęcanie się psychiczne nade mną, na razie muszę uzupełnić papiery, by śledztwo wystartowało. Na razie użeram się z celnikami
Dlatego podkreślam – podrywam kobiety w kilku celach – aby z nimi tylko iść do łóżka lub by związać się na stałe. Na stałe szukam ładnej kobiety po studiach, takiej by pasowała do mnie, a ja do niej. W celu przelotnych relacji szukam kobiet ładnych, które lubią się bawić (chcą bym im dał kasę albo kupił bilet do kina, opłacił hotel, abyśmy razem gdzieś pojechali itp itd, zabawa, alkohol, restauracje, obopólnie dobra zabawa, wszystko do uzgodnienia nic na siłę)
Dla mnie najważniejsza na początku takiej relacji jest rozmowa – byśmy się rozumieli, nie ukrywali swoich zamiarów, aby obie strony akceptowały to do czego ma dojść i obie strony wiedziały o swoich wzajemnych oczekiwaniach. Wybaczcie, jeśli Wy macie inny pogląd na świat… Nie raz widziałem jak tylko ja podrywałem kobiety w klubie, a reszta tego nie robiła, no może paru moich naśladowców się znalazło, ale słabo im wyszło (nie piszę o dyskotece). Grunt, że te osoby mają chyba jakieś kompleksy i frustracje… Trudno, nie mój interes. Ja dość przyzwoicie zarabiam w porównaniu do czasu jaki poświęcam na pracę i chcę się dobrze bawić. Całe życie się zarzynałem, uczyłem, teraz się bawię. Work hard, play hard
Sprowadzanie wszystkiego do prostej prozaicznej czynności jaką jest sam sex… owszem, z paroma dziewczynami tak robię, w zasadzie nic nas nie łączy, tylko połączenie telefoniczne, smsy i przepływ gotówki za usługę, nic więcej. Czasem jakaś pizza, czasem jakieś jedzenie na mieście i seks. Ale nie jest to czego szukam docelowo. I nie zawsze w osobie bez studiów widzę tylko potencjał na sam seks. Czasem widać, ze taka osoba chce… Chce się rozwijać, chce sie uczyć, to bardzo cenna postawa, mentalność dość rzadko spotykana. Dużo jest tez oszustek 😉 które twierdzą, że chcą się uczyć. Część na prawdę chce, część tylko deklaruje, by znaleźć bogatego męża. Na prawda sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana niż tylko czynność fizjologiczna
Podniecenie zaczyna się w głowie, nie w majtkach :). Ja jako osoba, która miała trochę kobiet (większość za kasę) jestem bardzo, ale to bardzo wybredny. To taka wada osób, które miały wielu partnerów seksualnych. Im więcej ich masz, tym szukasz lepszej opcji na stałe. Podobnie jest z pracą, zleceniami, samochodami, telefonami… chcemy lepiej i lepiej. Tak jest zbudowana nasza psychika i wzrost gospodarczy na tym się opiera. Sprowadzanie wszystkiego tylko do popędu seksualnego jest po prostu nietrafne, jeśli nawet nie chcę po raz kolejny tłumaczyć, że kolega nie ma racji… Czasem gdy kolega jest wypity nie chcę go przed snem drażnić, co nie znaczy, że się z nim zgadzam
-
AutorWpisy
- Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.