• This topic is empty.
  • Autor
    Wpisy
  • #7719
    admin
    Keymaster

    Jadę sobie po jedzenie do restauracji, bo taką mam pracę

    Brum brum brum

    Jedzie Toyota biała. Przymierzam się do zaparkowania w zatoczkę, ale przeszkadza mi kierująca ciemnym pojazdem.

    Zatem olewam to i jadę dalej i znów podejmują kolejną próbę zaparkowania

    Biała Toyota jedzie dalej, nie widać, żeby chciała zaparkować, zatem wjeżdżam

    Nowakowski się kłócił, że niby widziałem światła cofania. Otóż nie widziałem, bo patrzyłem co robi kierująca tym ciemnym pojazdem, bo jej zachowanie było niepewne

    Nowakowski wychodzi z auta i coś sapie

    Nie wiem co, bo nie słyszałem

    No ale postawiłem samochód, byle jak, ale postawiłem i idę do restauracji

    Ten wchodzi za mną i mi grozi, że jak mnie spotka na Zamłyniu to zobaczę. Nie pamiętam dokładnie co mówił, bo nie słyszałem też wszystkiego

    Spytalem tylko co mi zrobisz?

    • Zobaczysz

    No to są niestety zawolaowane groźby karalne

    A jako, że Nowakowski zadaje się z gangsterami (Jakub Nowakowski jego brat zadawał się z kimś o pseudonimie Nasion), to groźba jest realna

    No kurde, to, że zaparkowałem tak, że jemu się nie spodobało… no cóż… To nie powód, bym odjeżdżał i robił co mi każę, bez przesady

    To też nie powód, by mi groził. Chłopaczek musi się nauczyć żyć w społeczeństwie. A chyba ma z tym trudności. Jeśli tak bardzo się czepiasz tego światła wstecznego, to wiedz, że ja jako pierwszy rozpocząłem manewr parkowania w zatoczce, przeszkodziła mi kierująca ciemnym pojazdem i nie robiłem z tego afery, cofała mimo, że nie powinna, ale spoko, pojechałem dalej

    Co Ty nie widziałeś, że pierwszy rozpocząłem manewr parkowania? Pffff. Mój manewr nie fajny, za to Twoje światło wsteczne fajne tak?

    Ty podwójny standardzie moralny

    W restauracji założył kaptur

    Śnieg padał w tej restauracji?

    Oczywiście nie chciał, żebym mu zrobił zdjęcie, ale jak podałem jego nazwisko to przestał się zasłaniać i pokazał twarzyczkę do kamerki

    On sam chyba trenuje sztuki walki i zna się z chłopakami, zatem może z nimi mnie szukać

    Tak czy inaczej, przestrzegam przed typem, to ktoś z kim nie warto się znać jeśli jest się częścią radomskiej inteligencji tym bardziej polskiej

    Na przyszłość przed wejściem do restauracji zmieniaj buty na zimowe sofixy 😀 bo w środku śnieg pada

    ………………..

    O Nowakowskich to by jeszcze można napisać…

    Paweł Nowakowski już nie żyje, ale działał w huligance Radomiaka

    Bratem obecnego policjanta jest Krzyśka

    Krzysiek zgrywał raczej dobrego kolegę. Kiedyś z Michałem Kornaflem chcieli mi doradzić, żebym kupował kryptowaluty… Problem w  tym, że ja je kopałem i akurat wtedy sprzedawałem koparki, bo zakładałem, że spadną kryptowaluty co się potwierdziło

    Niby przyznał mi rację Michał, ale kolejne epizody każą mi myśleć, że Krzysiek chciał mnie wbić na mukę

    Otóż Krzysiek chciał kupić ode mnie telefon, który jest nie do namierzenia przez policje

    Sprzedałem mu, to potem ktoś do mnie zadzwonił i mi źle życzył, bluźnił do mnie itp

    Zatem mogę domniemać, że Krzysiek chciał mi wcisnąć kryptowaluty przed spadkami

    Taką mamy zakłamaną policję w Radomiu

    Krzysiek, Paweł i Rafał Borysek brali udział w napadzie na Piotrka z Wolanowskiej między 80 na 100

    Ukradli mu laptopa a mi sprzedali kable do simlocków, żebym nie sypnął ich (żebym był ich wspólasem – nie chciałem, ale musiałem)

    Po latach w zasadzie mogę sypnąć…

    ……………………..

    Dla mnie ludzie z Radomia to są szaleni ludzie

    Stworzyli sobie jakąś swoją organizacje łamiącą prawo prawdopodobnie

    I myślą, że cały świat ich

    Zwyczajnie od tych narkotyków im się poprzestawiało w głowach

    policja na spokojnie sobie ich wyłapie

    Rafał już chodzi tak, że bredzi, sam do siebie gada jak się go zobaczy

    Ja też gadałem sam do siebie ze stresu, bo miałem go sporo, powoli wychodzę z długów, a Rafał chyba dopiero w nie wpada…

    Chciał Rafał, żebym go nauczył grać na giełdzie 😀

    Nie da się nauczyć nawet w rok

    Ja traciłem z 7 lat, zanim zacząłem zarabiać

    I to też różnie bywa

    TPS sklepy z ciuchami zaorane, były na Sienkiewicza już nie ma

    Czego oni chcieli, co oni chcieli osiągnąć?

     

  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Przejdź do paska narzędzi