• This topic is empty.
  • Autor
    Wpisy
  • #7662
    admin
    Keymaster

    Nazwijmy ją Bluza

    W sumie dobra xywa dla niej

    Bluza żyje tak, że ma socjał z MOPSu, dzieckiem zajmują się rodzice, ona ciągle naćpana albo najebana, babcia kupi jedzenie, do pracy nie chodzi, bo jej się nie chce (lub nie może, bo chora psychicznie, wręcz się jej boją)

    Próbowałem ją nauczyć, że praca potrafi być fajna, bez skutecznie

    Ona woli żyć na socjalu

    Koleżanki prostytutki, ćpunki, Bluza do tego kradnie w marketach produkty drobne codziennego użytku

    Bluza albo sama dorabia seksem albo tylko pomaga koleżankom

    Ma dziewczynę, bo jest oficjalnie lesbijką

    Totalnie stworzona tożsamość, matrix, nierealny świat, po prostu na potrzeby istnienia w matrixie stworzyła swoją postać

    Samotna matka lesbijka, chora psychicznie, nie mogąca pracować oficjalnie, bo może wpaść w szał i pozabijać współpracowników (chyba, tak to zrozumiałem). Sprytnie to wymyśliła, no cóż, zakończyłem znajomość, bo tylko sępiła 😀

    Ale zaproponowałem jej w przyszłości uczciwe (jak na jej standardy) warunki współpracy

    Bez kitu, takich jak ona jest bardzo dużo

    Nie nazwałbym jej pasożytem. Ona dobrze kombinuje, bo pracodawcy to też złodzieje, ona okrada ich, oni nas

    Jednak to nie mój świat, ja jestem zbyt ambitny

    Witkowski zakłamaniec, zapewne chciałby mnie wtrącić w jej świat, żeby mieć Radom dla siebie i by mógł kraść z takimi cwaniakami jak Figarski

    W sumie ona dobrze kombinuje, skoro nie umie walczyć z takimi masonami jak Witkowski, to pozostaje jej się zakopać w tym systemie, okopać przepisami i nie dać zniewolić takim kłamcom jak prezydent Radomia

    Ja jeszcze walczę z tymi skurwielami, zobaczymy z jakim skutkiem

  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Przejdź do paska narzędzi