Przykład jak policja wrabia ludzi
Policjant sugeruje, że podrywam kobiety, bo nie mogę powstrzymać popędu seksualnego 😀
Tyle, że podrywałem je często gdy traciłem kasę na giełdzie (a libido mi rośnie gdy zarabiam, nie gdy tracę). Szczerze raczej szukałem towarzystwa, by łatwiej znosić stratę. Ale policjant chce przed sądem przedstawić swoją wersję wydarzeń 😀
Kolejny aspekt jest taki, że spotykałem się z wieloma kobietami ( z niektórymi po pół roku albo półtora czasem równocześnie się umawiałem) i na sex się umawialiśmy nie od razu tylko po jakimś czasie 😀
Podryw „od razu” czyli w klubie i do hotelu ma bardziej wymiar emocjonalny – rzadko udawało mi się wyrwać kobietę na pierwszej randce stąd miałem potrzebę psychologiczną by zaspokoić taką fantazję, nie wynikało to z tego, że nie mogłem powstrzymać ciśnienia w majtach, ale policjant wie lepiej 😀