• This topic is empty.
  • Autor
    Wpisy
  • #5023
    admin
    Keymaster

    Biznes jest podobny to wojny (to pisałem nie raz nie odkryłem tego dzisiaj), dlatego większość bogaczy w USA to osoby, które albo służyły w wojsku albo trenowały sztuki walki. Chłopaki twierdzą, że to kwestia skurwysyństwa. Wystarczy być skurwysynem i się zarobi. Otóż nie. Jordan Peterson twierdzi, że w każdym z nas jest potwór, musimy jedynie umiejętnie nim zarządzać w celu osiągania swoich zamierzeń

    Czyli musimy być egoistami w stosunku do konkurencji, ale działać w ramach norm, praw i zasad kultury biznesowej (przypominam, że jedną z najkrótszych książek w historii ludzkości jest „Savoir vivre w biznesie”). Tyle, że musimy działać w pewnych ramach. Inni nas oceniają czy ramy przekroczyliśmy czy nie, a jeśli tak, wysyłają nas na zieloną trawkę w celu zmiany postępowania

    Moja agresja wynika często z niesprawiedliwości z jaką się stykam. Czyli jako osoba chora spotykam się z oszustwem ze strony dajmy na to pracodawcy, zachowuje się agresywnie. Nie wynika to z mojej nienawiści wobec ludzi, tylko z przeciwstawiania się złu, w czym mam długą już tradycję. Pracodawca próbuje mną manipulować. Jak mu nie wstyd. Chce zmanipulować chorą osobę zamiast jej pomóc? Jak tak można, jak pracodawca ŚMIE manipulować osobą chorą w celu uzyskania korzyści materialnych? Nie znam ani jednego Warszawskiego pracodawcy, który by tak zrobił. Okłamaliście chorego psychicznie, mówiliście, że jest wart JEDYNIE 20-30 zł na godzinę. A dzisiaj tyle co Wy mi tam płaciliście na okresie próbnym ja sam PRZEZNACZAM NA CELE CHARYTATYWNE. KŁAMALIŚCIE W TWARZ CHOOOOOORRREEEEEMMMMMUUUU. Pytanie czy celowo, czy wiedzieliście, że jestem lepszy od pozostałych członków Waszej załogi? Czy po prostu wynikało to z Waszej niewiedzy. Do dziś mam napady złości. Bardzo ciepię. Odczuwam BÓL PSYCHICZNY. BÓÓÓÓÓÓLLLLL. BOOOOOLLLLLIIIIIIIII. Jadę samochodem, mam napady złości (strach czy nie przywalę w kogoś lub w coś wtedy, staram się uspokoić, zwolnić, zjechać na pobocze), jadę rowerem pod górę Żeromskiego jadę szybciej, bo mam napad złości, 155 tętno, zwalniam, by nie dostać zawału. Mam drogie zegarki monitorujące tętno, bo SIĘ BOJĘ O SWOJE SERCE. Dopiero zakup nowoczesnego sprzętu sprawił, że wracam do treningów. Zaczynam biegać, wcześniej się bałem, szybko kończyłem bieg po 20 minutach, czasem 15. Teraz biegam i godzinę na bieżni a niedługo na otwartym terenie. Zaraz bandyci z policji z sędzią kłamcą znów mogą chcieć mi odebrać drogi zegarek, dzięki któremu zacząłem prawie normalnie funkcjonować, dzięki któremu zacznę biegać gdy zrobi się cieplej, a biegam już na bieżni

    A oni mówią, że ich pomawiam :D. W internecie ich pomawiam. Łolaboga. Jaki ja jestem zły i niedobry. Szkoda gadać. Dopiero gdy zacząłem zarabiać na Allegro napady złości stały się mniej częste. Zarabianie pozwoliło zobaczyć szansę wybicie się z sytuacji, w którą układ mnie spychał, bo się nie podporządkowałem. Przebiłem szklaną kopułę, którą nade mną budowali. Poleciałem nad nimi jak Neo z Matixa, na którego rzuciło się stado Shmitów

    Kim są Ci Shmici? Agenci Matrixa – policjanci na usługach biznesmanów. Otóż tak to bywa. Mi na studiach zaproponowano, że mogę być policjantem, ale powinienem wybrać po czyjej chcę być stronie, bo inaczej nie zrobię kariery. Proste. I Ci policjanci zapewne popierają Korwina i zbierają na mnie dowody, często naginając prawdę i dowody jak w przypadku Tomasza Komendy. Dowody nie pasowały, a został skazany. W moim przypadku to działa podobnie  – prawda jest jak płaski naleśnik. Oni w naleśnik pakują mnie i zawijają i mamy pieroga :D. Prawda zagięta daje już zupełnie inny obraz, nie jest już naleśnikiem, chociaż jest pochodną naleśnika to już nim nie jest, jest pierogiem. Podobnie tutaj, nagięta prawda prawdą nie jest, jest przekrętem

    Jak można okłamywać niepełnosprawnego w celu wyzyskania go? Jak można brać pieniądze z PFRONu i płacić minimalną. Takiego kurestwa jak żyje nie widziałem. Kłamali niepełnosprawnemu prosto w oczy, mówili, jesteś wart mało. A jak zacząłem zarabiać dobrze, przyszli i powiedzieli ukradłeś :D, jesteś niepełnosprawny, nie mogłeś tyle zarobić, prałeś pieniądze 😀 Ja pierdole. Pracodawca ma psi obowiązek przyuczyć do wykonywania pracy, nie robił tego i OBWINIAŁ NIEPEŁNOSPRAWNEGO, że ZA MAŁO UMIE :D. Ja pierdole 😀 Jak tak MOŻNA

    Kłamimordy pracodawcy radomscy są dogadani z władzą Radomia, politykami, sędziami, policją. Na szczęście jak się zrobi raban to się policja bierze trochę za cwaniaków. Pan Mirasio nie ma już agencyjki interaktywnej. A taki miał być haker. Klubik też już chyba zbankrutował

    Znów pisze, znów odczuwam BÓL! BÓÓÓÓÓÓLLLLLLL. Myśli samobójcze. Niesprawiedliwość. Łamanie prawa, zasad kapitalizmu, bo nie przylizałem pupy cwaniakom z układu. Mimo, że skończyłem najlepszą uczelnię techniczną w kraju miałem być ich popychadłem za 30 zł na godzinę. W grudniu zarobiłem dość dobrze, jeszcze nie podliczyłem. Teraz niestety zyski mi spadły, ale mam nadzieje, że odrobię. Mam nadzieje, że w tym roku dostanę dotację, i nie będzie tak jak poprzednio, że bandyci z układu radomskiego zabiorą mi majątek. Poprzednio mi zabrali. Zobaczymy czy oddadzą. Podobno sprawdzali, czy nie piorę pieniędzy. Bo ksiądz bandyta nakłamał, że nie możliwe, że się sam dorobiłem, bo on postanowił, że jestem idiotą :D. Kłamca. Kłamał całe liceum. On i ten ksiądz Srasek, który Wojtusia lansował jak Macierewicz teorię o zamachu. Niszczyli mnie kłamcy katoliccy jak teraz niszczą dziennikarza TVN, który przedstawił, że raport komisji Smoleńskiej jest manipulacją. Ten reporter stwierdził, że komisja Macierewicza przesunęła nagranie ze skrzynek tak, by udowadniać, że to co było uderzeniem w brzozę było wybuchem. Wielokrotnie zmieniali narracje i swoje tezy, by dopasować soją wersję do tego w co wierzy lud. Działali jak ksiądz. Religie katolicka jest inne w Polsce, inna w Afryce. Kościół kłamie, tak by się przypodobać lokalnym mieszkańcom, tak zmienia swoją własną religię. W Meksyku też jest inaczej. To są dowody

    Pisanie zmniejsza mi uczucie bólu. Mam nadzieje, że ktoś to przeczyta i odstawi oszustów, po co wspierać bandytów

    Czy sąd znowu będzie zmuszał mnie do podjęcia pracy na nieuczciwych warunkach, które wywołują u mnie ból psychiczny wywołany niesprawiedliwością. Niesprawiedliwość polega na tym, że to ja jestem liderem, gdyż przyciągałem do Radomia nowe technologię jako pierwszy. Jako pierwszy w Radomiu wykonywałem strony responsywne, a Pani Ewelina, ta od handlu używanymi ubraniami KŁAMAŁA, że radzi sobie lepiej ode mnie w webdewie. Otóż nie. Strona wykonana dla ich restauracji była zrobiona w technologiach MNIEJ WARTYCH niż, te wykonywane przeze mnie (te droższe, bo my też robimy w tych tańszych)

    Jako pierwszy wykonywałem w Radomiu strony responsywne, powiedziałem o tym Michałowi Korn, on powiedział innym. Powiedziałem mu również o tym skąd czerpałem (swego czasu) podstawową wiedzę o pozycjonowaniu. Michał pracuje w Humansoft. Firma ta stwierdziła, że nie zapłaci mi więcej niż Michałowi, bo skoro mu powiedziałem, to on już wie i im zrobi. Taki model działania mają firmy Radomskie – ktoś się nauczy, firma podeśle kogoś, by podpytał jak coś robię i próbują mnie pominąć, a sami zarobić. Na szczęście ja i inni moi koledzy NIGDY firmom, które mają takie podejście nie powiedzieliśmy zbyt wiele. Witkowski nie chciał mi wypłacić dotacji, bo myślał, że mu wszystko powiedziałem. NIGDY się takim osobom nie mówi wszystkiego. Wyczuliśmy jakiego typu są to osoby. To jak z rafałkiem… Myślał, że ma świat u stóp, że wydymał wszystkich, a chłopaki tylko czekali, by zobaczyć co z niego za ziółko. Michał jest spoko generalnie, nie raz się i od niego czegoś dowiedziałem, więc mi podpowiedziałem co nieco. Ale za podejście Humansfotu, nigdy bym z tą firmą nie podjął współpracy. Jest to firma jak większość firm z Radomia, które nie uznają zasady, że skoro wiedzę mają ode mnie, to powinni mi więcej płacić. Dlatego core wiedzy, która prowadzi do sukcesu jest NASZĄ TAJEMNICĄ ;). A oni myślą, ze wiedzą wszystko

    Otóż w pewnym momencie zarabiało się na RWD sporo. Za stronkę się brało 500-1000 zł. Za samo RWD. Przerobienie strony starej na RWD to był koszt 200-300 zł za wizytówkę – godzin pracy. Potem zaczął się rynek nasycać. To i my zaczęliśmy za darmo podpowiadać, charytatywnie – naucz się Bootstrapa, naucz się tego i tamtego. Ale to taka wiedza jak już pisałem… By wygrać wyścig formuły 1 skręcaj w lewo, skręcaj w prawo, dodawaj gazu i hamuj przed zakrętem :D. Niestety teoria a praktyka to dwie różne bajki. My widzimy wiele firm źle robi swoją robotę. Robią meritum, ale nie robią sztuki, robią czeladniczą pracę. Albo kupujesz pracę czeladnika, albo artysty :). Ja jestem artystą optymalizacji. Nie każdy mi dorówna w tym fachu. Dość dobrym jestem pozycjonerem… Średnim. Oni nie są nawet średni :D. Ale opowiadają, że są mega super i że ja mam się od nich uczyć 😀

    Ba nawet czołowe firmy pozycjonerskie widzę, ze robią błędy. Sobie może robią dobrze, klientowi na odczepnego. My robimy ręczną robotę. Dokładamy starań, by wykonać zlecenie ZGODNIE ZE SZZZZTTTTUUUUUUUKKKKKĄĄĄĄ. SZTUKĄ. Nie rzemiosłem. Dla większości firm programowanie to rzemiosło. My staramy się robić SZTUKĘ przez duże „SZ” w marketingu, dlatego zarabiamy na handlu np pięciocyfowo zimą, a mam nadzieje, ze w tym roku i latm

    Kolejna brutalna prawda – gdy już masz dość życia, bo się nad Tobą znęcają komuchy, albo Korwiniści na zamówienie władzy, przychodzi moment, że pękasz i jest Ci wszystko jedno czy Cię zabiją czy nie. Wiesz tylko, ze w tamtym momencie, w którym wybierałeś czy chcesz robić biznes, czy pracować jak niewolnik na kłamce, zachowałbyś się tak samo nawet dzisiaj, gdy wiesz, że mogą Cię zabić, bo się ośmieliłeś wejść na rynek konkurencyjny i jesteś lepszy od tych, którzy mówili, że nic nie umiesz

    Kolejne prawda. Wszystko jest mistyfikacją. Tylko nie wiesz czy Cię posadzą, czy Cię zabiją, czy wygrasz i Twoi konkurencji poniosą porażkę. DLATEGO NAJWAŻNIEJSZE W ŻYCIU TO BYĆ OOOOPPPPTTTTTYYYYYMIIIIISSSSTTTTĄĄĄĄ. Bez optymizmu nic nie osiągniesz. Ani w policji, ani w ABW, ani w biznesie, ani w polityce, ani w sporcie, ani w PODRYWANIU KOBIET. OPTYMIZM. Musisz myśleć, że z tego wyjdziesz na plus. Państwo nie potrzebuje biznesmana pesymisty. Kobieta nie potrzebuje mężczyzny pesymisty. Nadmierny optymizm i pewność siebie też nie są dobre. Pamiętaj Ikar spadł, bo poleciał za wysoko. Musisz lecieć w pewnych ramach. Na wojnie nie potrzeba płaczków i pesymistów. Dlatego nawet jeśli się boisz jak ja, musisz odrzucić pesymizm. Po prostu musisz go odrzucić. Powiedzieć sobie, a chuj tam, i tak kiedyś umrę. Ale lepiej próbować umrzeć będąc bogatym niż biednym. Chcesz się zamartwiać całe życie? Myśleć – „O mój Boże, przyjdą zabiorą mi, zlicytuje mnie komornik, przyjdzie Ruski, Niemiec czy inny i mi zabierze?”. Ile majątków było przed wojną. I co? Zabrali! Spalili! Zniszczyli. Trudno. Wstajesz i tyrasz dalej. Odbudowujesz swój majątek jak rząd Warszawy tęczę :D. No dobra, przestali odbudowywać tęczę, ale my nie przestaniemy odbudowywać majątków. Czyli przychodzą zabierają, kłamią, że ukradłem, a ja dalej buduje swój majątek, bo TO JA MAM UMIEJĘTNOŚCI. Nikt mi ich nie zabierze. A jak zabiorą majątek znów, to się dogadam z obcymi kapitalistami i z nimi będę budował ich firmy, bo TO JA UMIEM BUDOWAĆ, a nie oni. Oni umieją tylko to co IM DAŁEM ZA FRIKO, czyli malutko

    Uczeń nie ma szans w starciu ze swoim mistrzem. Mistrz nigdy nie ujawnia swojej wiedzy w 100%, by nie stać się ofiarą ucznia. Wracając do tematu. MUSISZ BYĆ OPTYMISTĄ. Musisz wierzyć, że dzięki Twoim umiejętnościom, odbudujesz to co zabiorą. NIE MOŻESZ SIĘ BAĆ, ŻE CI ZABIORĄ. Znam troszkę osób z osiedla, które wolą pić alkohol, zamiast budować biznesy. A bo przyjdzie PiS i powiedzą, ze ukradłeś i zabiorą. OK. Może i zabiorą. Ale nie zabiorą Ci kontaktów, które zbudujesz. Ja przed pandemią handlowałem pewnym towarem, który stał się mocno popularny w czasie pandemii. Kupowałem towar w cenie 60 zł, nagle cena u Chińczyka wzrosła do 150 zł. Dla mnie cena była nadal 80 zł, bo byłem majfrendem :D. Miałem z nim relacje dość długie około rok czy półtora przed pandemią. Stały klient. Pracuj, kupuj towar z Chin dorabiaj sobie do pensji, załóż sobie drugie konto jak się boisz. Jedno do handlu drugie na pensje z pracy. Jak się boisz, to wydawaj pieniądze z handlu najpierw, a odkładaj te z pensji. I buduj swój majątek. Odrzuć lęk, olej go, on będzie, ale niech Cię nie paraliżuje. W pracy też Cię mogą zlicytować. Powiedzą, że ukradłeś telewizory jak w filmie Supermarket. Szef ochrony kradł, wszyscy ochroniarze zrzucali się by pokryć straty sklepu :D. Kabaret. Nigdy nie jesteś bezpieczny, więc działaj, handluj, pracuj nie ćpaj, nie pij

    Jeśli to czytasz, widzisz jakie mam rozterki. Jak jest trudno. Niby na papierze to tak fajnie wygląda – a tu sobie biznesik prowadzę, a tu mam z tego mercedesa… Tak tylko ten mercedes to kupiony, żeby rozładować emocje, wyluzować się, rozładować stres, który towarzyszy nam przy robieniu biznesu. Oczywiście pracownik też jest ważny, ja nie mówię, że zaraz trzeba kupować najdroższego merca a pracownikowi płacić minimalną. Nie mniej jak czytasz, to widzisz i rozumiesz ile to jest problemów z tym… No albo ryzykujesz i się użerasz z urzędnikami, albo pracujesz i tyrasz za dwóch… Ja wolę się męczyć psychicznie niż fizycznie. Od czasu do czasu przerzucić kartony, ale ryzykować, bo robię dobrze swoją robotę i nigdy nie dostałem za to uczciwej zapłaty, co mnie stresowało i niszczyło wewnętrznie jeszcze bardziej niż urzędnicy i stres z nimi związany… Jednak się nie poddaje. Nadal uważam, że życie, które wybrałem jest lepsze niż picie pod sklepem 😉 Czy picie w ogóle. Lepiej trenować na siłowni, biegać, rower, uczyć się, próbować coś zbudować niż odbębnić 8 godzin i iść się napić i przed telewizor. Jeśli się uczysz są z tego profity. Jeśli pracujesz, handlujesz są z tego pieniądze. Jeśli pijesz nie ma. Stres niszczy, ale alkohol niszczy (sam nie wiem czy bardziej). W każdym razie wolę próbować zarobić adekwatnie do mojej wiedzy niż dać się wycyckać komuś kto ma układy… Wierzę, że pewnego dnia i mi dane będzie zaznać spokoju ducha. Że zarobię na tyle, że powiem sobie – ale się napracowałem, ale stworzyłem fajne firmy :). Wolę sobie to wyobrażać niż policjantów wpadających o 6 rano i zabierających mi towar. Na pewno dowiesz się o tym, jeśli mnie zlicytują. A jak to się stanie, to zacznę szukać sposobów, żeby się odegrać 😀 W końcu to ja mam skilla, to ja wiem jak sprzedawać w necie 🙂

    Żadne narkotyki. Żadne pijaństwo. Żadna kokaina :). Nie handluj tym. Prawnicy Cię namawiają, żebyś handlował tym, bo jak Cię złapią, to prawnik zarobi na tym, że Cię wyciągnie z ciupy. Handluj towarami z Chin i pracuj. Co odłożysz z pracy, kupuj towar z Chin i na Allegro 😀 i jeb ich wszystkich cwaniaków 😀

    Ja uważam, że po tym, jak posprzedawaliśmy zakłady produkcyjne, zachodnie markety się tu zainstalowały, to mamy wybór albo robić za grosze, albo wyjechać do pracy i robić za popychadło. Ja uważam, ze można też handlować i sobie powoli odbudowywać Polski handel. Ale w internecie. Bo tam jeszcze te głąby nie umieją :D. Dlatego jak jesteśmy mądrzy to jesteśmy w stanie wypierać cwaniaków w internecie i docierać do klienta i odbierać go żabce, biedronce itp. W internecie jest jeszcze miejsce (chociaż się powoli kończy). Zobacz – ja zacząłem od handlu towarem z Chin a już wchodzę w polskie produkty SPOŻYWCZE, które gonię (na razie w małych ilościach) w internecie na Allegro. Czyli Polak może kupić u mnie, a nie w biedronce :). A zaczynałem od skromnego importu z Aliexpress. Teraz coraz częściej Alibaba i lokalni producenci produktów spożywczych…

  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Przejdź do paska narzędzi