• This topic is empty.
  • Autor
    Wpisy
  • #6549
    admin
    Keymaster

    Obiektywnie to ja Ci napiszę – Na rozwożeniu jedzenia w Radomiu da sie zarobić
    w czwartek zarobiłem 400 zł w 14 godzin
    Sporo, ale praca łatwa i przyjemna do tego ruch na świeżym powietrzu, a nie siedzenie w pokoiku, gdzie temperatura wysoka latem z zimą różnie to bywa, ale zakładam, że też ciepło w IT przynajmniej
    400 zł zdarzało mi się też wykręcić w 13 godzin, ale nie o tym
    Każdy człowiek nawet w tym zapyziałym Radomiu ma alternatywę w postaci dowozów dajmy na to
    Zimą zyski większe, bo śnieg i nie każdemu chce się iść na miasto. Latem to wiadomo rower i na kebab sporo osób, a zimą się dzwoni – przywieź
    Także bajanie o tym, że 3000 zł netto to sporo dla młokosa, nie jest prawdą, bo koledzy takiego kogoś zarobią kilka razy więcej na dowozach
    I się mniej narobią i dostaną darmowe napoje (coca cola, fanta sprite, woda mineralna) i napiwki minus paliwo
    Ok 400 zł brutto minus 10% minus paliwo = 300, 270 zł
    270 x 25 dni w miesiącu 6500 zł netto przy zasuwaniu
    Przy pracy na 10 godzin (lajcik) 200 zł netto czyli około 5000 zł netto i musisz tylko mieć samochód, który kosztuje mniej niż studia
    W byle pracy zarobisz na samochód szybciej niż w 5 lat czyli tyle ile trwają studia
    To na prawdę jest prosta matematyka i wierzę, że kierownicy dacie radę to ogarnąć, nawet radomska uczelnia wystarczy do tego, by to pojąć, tak myślę
    Państwa oferta jest nieadekwatna do rzeczywistości ekonomicznej w Polsce, a już nawet w Radomiu
    Zrobili Państwo swoją myślą biznesową pośmiewisko jak Darek z giftpola 😀

    ……………………………………………

    w 10 godzin da sie zarobić 250 zł netto, ale to nie zawsze
    200-250 trzeba liczyć, zależy od napiwków i tras jakie są do pokonania, najlepsze są łączone dostawy, jednak się więcej zarobi
    Ostatnio 45 zł zarobiłem w godzinę, ale jedna trasa na 31 zł (7km) a druga dostawa na 13 zł z kawałkiem
    do ręki spokojnie 35 zł na godzinę, ale to nie zawsze tak jest
    30-35 zł to spokojnie brutto na godzinę się wyciąga
    Praca bez stresu – dowieziesz bułkę i masz wyrąbane
    a w IT – zrobisz coś nie tak, musisz za darmo poprawiać albo płacić komuś za poprawki albo płacić odszkodowania itp, pozwy, sądy itp, znajomość prawa, bo tylko czyhają na Twój błąd, żeby wyrwać grosza
    W dozowach – dowieziesz i masz spokój
    Pisałem nie raz – lepszy seks po ruchu na świeżym powietrzu
    Siedzący tryb życia nie jest zdrowy
    Kolejna sprawa – żeby podnosić poziom testosteronu musisz mieć ekspozycję na słońce (pomijam witaminę D, chociaż to też ważne) – siedząc w firmie masz słońca mało, co najwyżej odbite i z okna
    siedząc na foteliku 8 godzin, masz pogorszone krążenie, generalnie taka praca nie jest zdrowa
    Siedząc w firmie, dla zdrowia musisz zapłacić za siłownie, mi płacą za ruch na dowozach (wspinaczka na 4 pięterko) 2 godziny dziennie na siłowni z dojazdami lub dodatkowo dojazd, to masz 10 godzin dziennie bite pracy, bo siłownia to część pracy czyli tak czy inaczej mamy 10 godzin tu i tu
    Przed kompem niszczysz jednak oczy, przy dowozach jak masz okulary z filtrami UV nie tak bardzo, znacznie mniej
    Dlatego właśnie za IT płaci się w cywilizacji 2-3 razy więcej niż za pracę fizyczną
    No, ale nie w Radomiu. w Radomiu żeby był szacun i „prestiż” za pracę w ajti trzeba tyrać za mniej niż dostawca 😀
    Muszę przejść na gaziorek z tym moim benzyniaku, jak nie w tym roku to przyszłym, to znów się zwiększą zyski
    A może elektryka… dopłaty będą 😀

    …………………………….

    o stresie już pisałem – gorszy seks, gorsze poziomy testosteronu
    a w IT masz ciągle stres – zasuwaj, nie myśl, ja potrzebuje kod na jutro, deadlajny, terminy, na jutro, na wczoraj, zesraj się, nie daj się
    Czy to jest dobrze, czy wykrzaczy jak windows ostatnio, testujemy na produkcji, płacimy mało
    tego nie umiesz? jak to? znaczy, ze nie umiesz programować 😀 i inne kłamstwa radomskiego ajti
    Wyceny – ile za to mam zapłacić i czemu tak drogo, nie umiesz wycenić? znaczy, że się nie znasz na programowaniu 😀 (i inne tego typu kabarety, kłamstwa i manipulacje)

    wszechogarniający stres w korpo IT to kabaret
    wszyscy wiedzą, że w IT zyski są spore, bo się rozwiązuje problem, ale problem to też ryzyko i każdy próbuje scedować to ryzyko na kogoś 😀
    im głupsza hrka tym częściej próbuje scedować na programistę, bo to on zawsze winien, że coś nie działa, a nie kierownik który ma psi obowiązek zarządzać projektem ( w firmie, w której wywaliło windowsa polecieli kierownicy, nie wiem czy programiści też, ale szukają kierowników )

    Stres – czy projekt wypali, czy firma upadnie, stres, czy znajdziemy pracowników, czy mamy za niskie pensje, czy programiści nie odejdą w czasie pracy

    Nie myśl, bo jak zaczniesz myśleć i liczyć, to Ci wyjdzie na to, że Wyklęty dobrze prawi. Nie masz czasu pomyśleć, szybko, pisz, programuj, deadlajny, terminy, szybko, nie myśl

    Tak czy siak, wszystko co masz w ajti obniża poziom testosteronu
    Nie wiem czy to zawolaowany holokaust czy po prostu przypadek czy głupota, ale właśnie za pracę w tak złych warunkach „kiedyś”, dawno temu w trawie się za to płaciło sporo
    Dzisiaj to żaden prestiż pracować w Warszawie czy w IT, bo to w większości maszynki do wyzysku
    Kołchozy
    Walka januszexów o zlecenia zniszczyła tą branżę
    Mi się w niej opłaca powolutku poruszać, z doskoku, samodzielnie, dla siebie, swoje projekty robić, a nie dla kogoś. Jestem w tym dobry, lubię to, to działam, ale żeby pracować dla kogoś w tak złych warunkach za tak skandalicznie niskie pieniądze to bym się nie porwał 😀
    Także proszę nie pisać bzdur, że 3000 zł netto to dla juniora dobra kasa, bo dla dostawcy nie jest to dobra kasa

  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Przejdź do paska narzędzi