Zabolało radomskiego przedstawiciela zorganizowanej grupy przestępczej prawników z Radomia
Ojojojoj
Witold nie kopsnie kosteczki
Aha… Jak to się stało, że mason Witold swoim nazwiskiem firmował programistów, którzy z racji tego, że pracowali lub pracują dla wieswaga sprzedawali mieszkańcom Radomia rzekomo dobrej jakości strony internetowe
Czy Witold nie czuje zażenowania tą sytuacją? Pokazałem, że jego programiści są nie najwyższych lotów
Czy nie wstyd Witoldowi, że świecił oczami za przeciętniaków?
Zapewne robić im się nie chciało, pomyśleli – o fajnie, tyle płacą za stronki, to i ja tak umiem… Problem, że zrobili to co umieli, a nie to co się robi za tą kasę :D. Czyli naciągnęli właścicieli, a potem chcieli mnie naciągnąć, żebym ich nauczył jak to robić 😀
A że zamiast nauczyć ich, wyszedłem z inicjatywą i pokazałem, że się nie znają na webdevie to powstał kwik i zasypywanie ogniska 😀