Policja pomawia kogoś, np poprez podstawione osoby, następnie udowadnia tezę, kilka razy, aż im się w końcu uda. Jak trener sztuk walki w Radomiu. Każe Ci walczyć, wiadomo, że ma wygrać pupil trenera. Gdy przegra, trener mówi, że jego zawodniik był nieprzygotowany. I co z tego, że wygrałeś 3 razy, skoro trener twierdzi, że dopiero czwarta walka była na poważnie. Tak samo robi policja. Udowadnia Ci winę, mimo, że jej nie ma, nie było. Wyciągną kupe pieniędzy od podatnika, bo trzeba sprawdzić, czy nie popełniłeś przestępstwa, wyprowadzą kasę, przed sądem powiedzą, że to Twoja wina. Tak się dzisiaj kradnie. Złodziejaszki za kratkami to amatorzy. Policja pomawia, szuka dowodów, naciąga dowody pod tezę i tak zarabia
Na szczęście czasem sądy uznają dowody za niewłaściwe, niewystaczające itp.
Nie licz na sprawiedliwość. Temida zarzuca na wagę. Bierze dobre i złe uczynki na szalę