Gdyby był praworządnym obywatelem, podjechałby i poprosił o to, by mu tak nie zajeżdżać blisko tyłu
Generalnie auto za nim toczyło się powoli, stali w korku do świateł, zatem bliska odległość nie jest powodem do werbalnego ataku a już na pewno do grożenia komukolwiek, że się w niego wpadnie
OK, kierowca za nim powinien trzymać odległość taką, by w razie przejazdu karetki z tyłu, mógł zjechać przednimi kołami na pobocze, ale zakładamy tutaj, że ten Peugeot też musiałby dać trochę do przodu by przepuścić karetkę, także można założyć w uproszczeniu, że odległość była poprawna pod względem prawnym, co najwyżej kierowca Peugeota mógł poczuć się niekomfortowo, ale nie powinien z tego powodu grozić
Podobno koleś zobaczył kamerkę i już taki mądry nie był
Autor
Wpisy
Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.