• This topic is empty.
  • Autor
    Wpisy
  • #5064
    admin
    Keymaster

    Jednak dzisiaj właśnie się obudziłem i jestem święcie przekonany, ze Radomska mafia policyjna będzie usiłowała mnie zniszczyć

    Jeśli tak się stanie, uciekajcie z tego kraju, bo nie ma tu przyszłości. Nie ma żadnego wolnego rynku. Są układy, konszachty, niszczenie przeciwników nawet jeśli są lepsi, mądrzejsi

    To, że policja zastawia pułapki to normalne, ale jeśli nawet nie wpadniesz w pułapkę, a policja przypisuje Ci przed sądem, że wpadłeś, to przegięcie

    Nie chodźcie na siłownie KoksGym, bo tam politycy peło wraz z szefostwem znęcają się nad ludźmi i jak się dasz wkręcić i bronisz się, możesz mieć problemy natury prawnej. Zeznają kłamliwie, mówią, że Ty zaatakowałeś, a to oni prowokowali na zlecenie platformy

    Kościół katolicki zapewne współpracuje z żydami i razem z masonami z peło wyciskają osoby, które im się nie podporządkują. Czyli jeśli jesteś pod ich skrzydłem i pracujesz, dajmy na to programujesz, to nic Ci nie zrobią, a jak chcesz iść na swoje to Cię zniszczą

    Jeśli zgłosisz, że PiSior złamał prawo, to Cię zniszczą, bo od tego kto złamał prawo są PiSiory. Kłamca na kłamcy. Mafia policyjna działa jak w przypadku tego chłopaka we Wrocławiu i tych dziewczyn w radiowozie. Wysługują się chłoposzkami z siłowni, by mieć czyste ręce. Albo mordują konkurencję jak w firmie Pitbull, tak zabili Cygana

    Jeśli mi się coś stanie, nie współpracujcie z Radwagiem, Pawelcem, Witkowskim, w ogóle cały miastem, bo to oznacza tylko jedno, Praskami, ochroną Goliat, pubami na Żeromskiego w bramie, Robertem Dębickim i całą rodziną, Łęckim, Solorzem

    Zakładam, że oni mogą być powodem niszczenia mojej osoby. Przypominam, że to ja udowodniłem, że Ci ludzie zatrudniając swoich kolesi doprowadziła do strat obywateli w systemie OFE (Solorz) i opowiadali (ustami policjanta Grzegorze z klubu bilardowego Break – nie właściciela), że pracodawca ma prawo zatrudnić kogo chce

    Otóż w kapitalizmie jeśli zatrudni osobę gorszą, niż lepszą i ta osoba mniej umiejąca i przez to doprowadzająca do niekorzystnego rozporządzania cudzym mieniem popełnia przestępstwo niegospodarności. Właśnie tym różni się kapitalizm od feudalizmu. W feudalizmie obywatel nie miał nic do powiedzenia w przypadku, gdy właściciel majątku źle gospodarował. Można było jedynie wyzwać na pojedynek i wygrać i tym samym zastąpić złego gospodarza dobrym, a i to było problematyczne. W kapitalizmie miało być tak, że jeśli jesteś lepszy, powinieneś zająć miejsce osoby gorszej, albo przynajmniej zarabiać tyle co ta osoba

    Opisywałem nie raz co zrobili Ci ludzie z Radomia. Ci pseudobiz

    Nnesmani. Stworzyli nam feudalne firmy, w którym możemy kupić to co oni oferują, albo nie kupić nic. To jak za komuny. Albo ten układ radomski próbuje przerzucać na mnie jako pracownika ryzyko pracodawcy

    Przypomnę co zrobił układ Radomski. Zasada prawa jest taka – idę do na rozmowę o pracę, pracodawca bierze na siebie ryzyko, ja wykonuje pracę jeśli dobrze mi płaci, ja wykonuje pracę jak najlepiej, jeśli mi nie płaci dobrze, wykonuję ją byle jak. Pracodawca bierze na siebie ryzyko, ja wykonuje pracę, albo jest efekt albo nie ma. Jeśli jest efekt, pracodawca buduje swoją markę. Jeśli nie ma, pracodawca może nawet zbankrutować. Dlatego pracodawcy zależy na tym, by zatrudnić jak najlepszego specjalistę, by mieć jak najmniejsze ryzyko. Jeśli pracodawca mi nie ufa albo uważa, że jestem za słaby, nie zatrudnia mnie, proste. A gdy nie mam pracy, to idę po dotację na otworzenie działalności

    A oni sobie wymyślili, że jeśli nie biorę na siebie ich ryzyka, to jestem słaby. A Witkowski mi nie chce dać dotacji, bo nie zgodziłem się wziąć na siebie ryzyka jakie chamy pracodawcy z Radomia na mnie nakładali w rozmowie. I impas trwa. Ja na złodziei robić nie zamierzam, oni nasyłają na mnie policje gospodarczą, podobno jestem przestępcą gospodarczym, bo ośmieliłem się prowadzić działalność bez zezwolenia, bez NIPu i idzie mi lepiej niż tym chamom, którzy chcieli mnie zatrudnić i ślizgać się na moich plecach. A nie mogę otworzyć działalności, bo nie dostane dotacji. A ja chcę dotację, bo niby czemu mam nie dostać? Spełniam wszystkie kryteria poza dawaniem Białkowskiej łapówki.  A policja namawia mnie, żebym nie brał dotacji. A po co mam nie brać? Nie pozwolę dla samej satysfakcji, by łapówkarze wygrali, bym prowadził działalność bez dotacji, a dotacje dają swoim kolesiom. Proszę uczciwych ludzi o nie współpracowanie z platformą radomską. Witkowski mi groził na goworku, być może to on nasłał na mnie osoby, które wraz z policją chciały mnie zabić i nasłały afgana (afgan był z więzienia w Polsce, co dowodzi tego, że kurewki z policji dobrze wiedziały po co go wypuszczają – a miał wyjść z pierdla, zabić mnie i wrócić cichaczem do pierdla, ale wygrałam z nimi i to on gryzie glebę – ze szwajcarem <nie żyje, zginął w walce ze mną, której przyglądała się policja, i to oni kazali mi z nim walczyć> i lelem na noże – prawdopodobnie znajomi Witkowskiego, a następnie sprowadzili afgana a w zasadzie dwóch ruskich, jeden mi drut w samochodzie zacisnął na szyi, ale się uwolniłem i zabiłem jednego z nich, drugi zeznawał za darowanie mu życia, że był osadzony i policja kazała im mnie zabić, ale oni mieli na to wyjebane a przynajmniej on, bo może nie chciał skończył jak jego kolega, który mi drut na szyje założył i ja za nim pobiegłem i złapałem i się szarpaliśmy a ja miałem w ręku nóż i nie wytrzymałem w walce go raniłem jak się okazało śmiertelnie, w takim amoku byłem)

    Jedynie co mnie tu trzyma, to nadzieja, że prawda zwycięży. Że obiboki za swoje leserstwo i klepanie się po plecach zapłacą majątkami, że to ich sąd zlicytuje, a nie mnie. Bo w twarz pluli osobie, która była od nich mądrzejsza. Komuniści opowiadali o mnie niestworzone historie, niszczyli mi opinię. Ale gdy szedłem po dotację, ustawiała się kolejka i chcieli mnie zatrudnić. Pytali, czemu jesteś komunistą, nie chcesz na nas pracować i idziesz po dotacje złodzieju, co nie chce Ci się robić. My tu przecież oferujemy Ci pracę. Nie. Wy nie oferowaliście pracy. Pracodawca bierze na siebie ryzyko, Wy chcieliście przez lata ryzyko przenieść na mnie, a w momencie, gdy nie dałem się wycyckać, zaczęliście kłamać, że dawaliście pracę. Ilość manipulacji jest tak ogromny, reprezentują Ci pracodawcy taki poziom skurwienia, że aż boli

    Niedouczone skurwysyny, które znalazły się na śmietniku historii po upadku komuny starają się z użyciem organów władzy podporządkować sobie mądrzejszych niż oni, by tacy jak ja wykonali za nich pracę, a oni wielkie pany (alfy) wezmą grube pieniądze z mojej pracy. Niestety nie potrzebny mi taki postkomunistyczny szef, Pan i władca. Mój szef jak pisałem nie raz UCZY MNIE. Dzięki niemu staje się lepszym profesjonalistą. A co dawał radomski byznesman? Nic. Drobną kasę, grube wymagania i zadowolony, bo on się zna z politykami. A jebał Was pies :D. Bez mojej wiedzy i tak zdechniecie 😀 A ja nawet w pierdlu się dogadam z prawnikami i im będę budował kanały sprzedaży (za udziały rzecz jasna) jak Michael Scofield w serialu Prison Break budował Tadź Mahal :D. Na swoich warunkach biczys. Bo to ja mam skila, który jest cenny 😀

  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.
Przejdź do paska narzędzi